piątek, 26 września 2014

Jesiennie

Nawet się nie spostrzegłam, a tu już jesień i kalendarzowa i za oknem. Liście spadają, ostatnie owoce i warzywa dojrzewają. W ostatnim czasie nawet nie miałam kiedy zajrzeć do warzywnika. Właściwie czas pewnie by się znalazł, ale bałam się tego co tam zastanę. W końcu stwierdziłam, że mój ogród jest hmm, powiedzmy permakulturowy. Pięknie kwitnąca sałata już uschła, podobnie jak groszek i kukurydza, natomiast marchewka i pietruszka czekają na wielkie wyjście. Kompletnie nie udały mi się za to dynie i cukinie (jeszcze nie wiem dla czego). Wydawało mi się, że mają dość dobre warunki, a tu nic... Trudno. pozostaje mi tylko spróbować znów w przyszłym roku.
Teraz za to należy już myśleć o pięknej kolorowej wiośnie!!! Pierwsze cebulki posadzili już moi mali ogrodnicy. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyrośnie. Do tematu jeszcze wrócę, a teraz pędzę robić obiad i budzić śpiochy :)     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz