Zrobiłam pierwszy krok do zrealizowania mojego noworocznego postanowienia :). Tak właściwie to nawet nie ja, tyko moi mali pomocnicy wykonali całą brudną robotę... i byli tym zachwyceni. Na efekty trzeba będzie trochę poczekać. Oczywiście na samym początku wybrałam się do sklepu ogrodniczego i kupiłam "trochę" nasion. Po powrocie znalazłam jeszcze "trochę" zeszłorocznych i na samym końcu musiałam poświęcić sporo czasu na podjęcie decyzji co wysiać.
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że kiełki, a potem ładne roślinki: kwiatki na rabatki i warzywka do zjedzenia.
Tym razem zrobiłam porządny drenaż na spodzie paletek, oddzieliłam go włókniną i nawet pokusiłam się o kupno ziemi do wysiewu.
A tu cebulki sobie rosną. Będzie szczypior.
a co się szykuje poza szczypiorem? :)
OdpowiedzUsuńWielki miks. Fasolka, bazylia, koperek, dzwonki, kukurydza...
Usuń