wtorek, 18 lutego 2014

Pierwszy wysiew

Zrobiłam pierwszy krok do zrealizowania mojego noworocznego postanowienia :). Tak właściwie to nawet nie ja, tyko moi mali pomocnicy wykonali całą brudną robotę... i byli tym zachwyceni. Na efekty trzeba będzie trochę poczekać. Oczywiście na samym początku wybrałam się do sklepu ogrodniczego i kupiłam "trochę" nasion. Po powrocie znalazłam jeszcze "trochę" zeszłorocznych i na samym końcu musiałam poświęcić sporo czasu na podjęcie decyzji co wysiać. 
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję że kiełki, a potem ładne roślinki: kwiatki na rabatki i warzywka do zjedzenia.
Tym razem zrobiłam porządny drenaż na spodzie paletek, oddzieliłam go włókniną i nawet pokusiłam się o kupno ziemi do wysiewu.



 
A tu cebulki sobie rosną. Będzie szczypior.


2 komentarze: